Jak sądzisz? Czy studia MLM mają sens?
Napisane przez Kamila Molińska w News
Pisałam już, że uruchamiamy pierwsze w Polsce Studia Podyplomowe dla przedsiębiorców z branży MLM oraz DS.
Pomysł spotkał się z entuzjazmem tych, którzy chcą się uczyć od innych i nie straszna im integracja z liderami z innych firm MLM niż ich własna.
Są oczywiście też tacy, którzy kręcą głową i twierdzą, że działalności w MLM można nauczyć się jedynie od swojego sponsora*. Nawet potrafię się wczuć w Ich rolę. Są zespoły, w których bardzo ważna jest przede wszystkim edyfikacja, a i kontakty crossline nie są mile widziane. Co dopiero takie studia.
Na jednym ze szkoleń Jacek Santorski pokazał nam wskaźnik poziomu zaufania w Polsce. Tylko 13% ludzi w naszym kraju wierzy w dobre intencje osób z poza najbliższej rodziny.
Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Niezależnie od entuzjastów i krytyków pomysłu rekrutacja ruszyła i już pojawili się pierwsi studenci.
Czuję, że to duży krok dla branży MLM. Wyjście z segmentu spotkań tajemnych, na które zaprasza się ludzi podstępem. Gdy przypomnę sobie swoje początki działalności sprzed 12 lat, nie mogę wprost nadziwić się, jak wiele w tym czasie zmieniło się w ramach postrzegania tej branży. Zwłaszcza w ostatnich latach.
Rynek pracy wyszedł nam naprzeciw i nikogo (prawie) już nie dziwi wynagrodzenie uzależnione od zaangażowania. Po blisko 20 latach istnienia firm MLM w Polsce, zebrała się już całkiem spora grupa ludzi stanowiących namacalny dowód na to, że można godnie żyć z tej działalności. Już nie musimy podpierać się opowieściami z Ameryki. Mamy swoje.
Nastroje społeczne są coraz bardziej tej formie zarabiania przychylne.
Duży wkład w owe postrzeganie wniósł Maciej Maciejewski wraz z stworzeniem Network Magazynu, który fachowo opisuje to, co w marketingu sieciowym piszczy. Maciejewski będzie jednym z wykładowców.
Kolejnym, o którym mogę już dziś napisać będzie człowiek nietuzinkowy. Nie bez kozery został Człowiekiem Roku 2009. Jego pasja w pisaniu bloga, moim zdaniem przebija nawet Kominka.
Drodzy Czytelnicy, z przyjemnością przedstawiam Macieja Budzicha, który wraz z Maciejem Maciejewskim poprowadzi zajęcia, po których studenci będą potrafili budować swój wizerunk w sieci.
Maciej Budzich to jeden z najbardziej znanych polskich blogerów. Zajmuje się marketingiem, komunikacją i funkcjonowaniem mediów społecznościowych.
Prowadzi szkolenia i wykłady poświęcone blogosferze, marketingowi, marce, reklamie i szeroko rozumianej komunikacji w sieci. Jest również współorganizatorem wielu kreatywnych inicjatyw, popularyzujących komunikację wirtualną, jak konferencje (TUBA, MediafunLAB, konferencja poświęcona WOMM, cykl spotkań Aula Polska), akcje charytatywne (Flakmecz, Kup Sobie Blogera) oraz działań obywatelskich, jak debata internautów z premierem.
W plebiscycie Internet Standard uznany za Człowieka Roku 2009. Laureat wyróżnienia specjalnego za popularyzację blogów w konkursie Blog Roku 2009, organizowanym przez portal Onet.pl.
PS. Pisałam jakiś czas temu, że byliśmy we Wrocławiu aby spotkać się z Maciejem Maciejewskim. Wczoraj na łamach Network Magazynu ukazały się efekty tego spotkania. Wejdź na MLM startuje w Wyższej Szkole Bankowej aby przeczytać.
* sponsor – coach, opiekun, mentor MLM.



Co za cudowny milowy krok! Kiedy dziesięć lat temu, w trakcie studiów, współpracowałam ze swoją pierwszą firmą MLM, wzbudzałam salwy śmiechu wśród wykładowców i moich kolegów dążących wtedy do pracy w wielkich korporacjach. Tylko jedna osoba – mój promotor- był na tyle wizjonerski, że zgodził się, bym pisała pracę na temat MLM-u. A teraz… proszę… Wyższe Studia MLM! Cudownie, trzymam kciuki! To ogromna zmiana w postrzeganiu naszej branży.
A ja sumiennie dodaję… wyjdźcie poza dystrybucję ;)
Studia mlm dla kogoś kto buduje strukturę nie są niezbędne ( ludzie radzą sobie od lat bez tego ).
Jednak są bardzo przydatne do prowadzenia profesjonalnie biznesu.
A studia podyplomowe dla zarządów/ managerów zatrudnianych w firmach mlm to dopiero REWELACJA!!!!
Przecież w końcu Ci ludzie będą mieli szansę uzyskać profesjonalną wiedzę z zakresu systemu dystrybucji który sami używają do sprzedawania swojego towaru!
Między innymi dzięki takim ludziom jak Maciek i Kamila nasza branża zmienia swoje oblicze, powoli ale zmienia. Mam nadzieję, że takie osoby jak Renata działające nadal na ciemnogrodzkich zasadach nie dadzą rady spieprzyć tego, co już zmieniło się w polskim MLM.
Renata z pewnością nawet nie przypuszczasz, jakie korzyści i efekty może przynosić m.in. taki blog jak Kamili dla jej osobistej organizacji, myślę, że nie warto jej wyprowadzać z tego błędu.
Ktoś tu zapomina, że nie wszyscy działają na zasadzie sępa polującego na darmową wiedzę i potrafią docenić poświęcenie i życzliwość innych.
Dziekuję Stanisław.
Spokojnie, nie tak łatwo jest zmienić moje zdanie:) Popiszę jeszcze, fajnie ze Ty też piszesz.
pozdrawiam
To tylko świadczy o Twojej krótkowzroczności. Albowiem życie samo Ci kiedyś odpłaci pięknym za nadobne : ) Zobacz, co napisała Basia. “Kultura biznesu”. Twoja pycha i samolubność nie mają z tym nic wspólnego. A przecież takie zamykanie się we własnym domku i działania “do wewnątrz” doprowadziły do takiego wizerunku branży, jaki jest obecnie. Cóż, jestem pewien, że mnóstwo networkerów to rozumie i będą pracowali u podstaw nad zmianami. A Ty Renato będziesz z efektów ich ciężkiej pracy korzystała w swoim zamkniętym domku z chwiejnych kart. Nic to, jak powiedziałem, życie samo reguluje takie sprawy : )
A ja myśle inaczej.
Pani Molińska taka otwarta i nowoczesna i ok. Bloga napisze, na pytania odpowie, ale to przeciez grupy jej nie zwieksza! A wchodza tu ludzie z roznych firm i korzystaja z jej wiedzy.
Ja jednak w swojej organizacji takich studiow nie bede popierać i dzielić sie swoja wiedza dla innych firm i organizacji rowniez nie zamierzam.
Szanuję Twoją decyzję Renata.
Masz rację nie wszystko co robię w życiu przekłada się na zwiększenie mojej organizacji.
Przekłada się jednak bezpośrednio na poziom mojej satysfakcji z życia ogólnie.
Pieniądze ważna sprawa, nowe tytuły też.
Ja patrzę na siebie w tym biznesie jednak szerzej.
Pozdrawiam Cię i cieszę się, że tutaj zaglądasz, pomimo roznicy pogladów.
Studia mlm to świetny pomysł. Spotkanie się mlm-owców z różnych firm w jednym miejscu to też ma swoje plusy, wymiana doświadczeń a także stworzenie kultury biznesu mlm.
Kultura biznesu MLM – podoba mi się Basia.
Jak najbardziej jestem za :) MLM dla innych osób, niedowiarków stanie się wiarygodniejszy. Zostanie ukazany jako poważny biznes.
Pozdrawiam :)
Na to Justyna tak szybko bym nie liczyła. Niedowiarki maja swoją filozofię i jeszcze trochę wody musi upłynąc zanim im się zmieni.
Chociaz studia są dobrym początkiem:)
Tak. Bardzo często podczas rozmów o integracji środowiska MLM, o organizacji wspólnych dla całej branży imprez/przedsięwzięć słyszę strach w oczach rozmówcy: “Jak to? 200 osób w jednym miejscu i z różnych firm? Przecież oni będą się werbować.” Jeśli jakikolwiek networker rozumuje podobnymi kategoriami to znaczy, że jest gówniarzem. Że nie dorósł do robienia jakiegokolwiek biznesu. Tym bardziej MLM. Ale niestety, takie opinie też są, nawet wśród prezesów czy dyrektorów niektórych firm MLM. Według mnie to przejaw najzwyczajniejszego, dziecięcego strachu. Dużo pracy jest jeszcze nad zmianą mentalności Polaków. W naszej branży również.
Wracamy Maciek do sedna.
Jak się kobiecie lub męzczyznie nie chce ogarnąć i zadbać o związek, to się boi panicznie swoją drugą połowę wypuszczać gdziekolwiek. Czy to jest rozwiązanie?
W MLM jest podobnie. Nie warto robić ze swoich wspólpracowników, matołów, ktorym cokolwiek ktoś na uczelni szepnie to już od nas odejdą.
Kazdy z nich ma swoj rozum. Wie co może zyskać , co stracić. To przedsiębiorcy na litość boską.
Swoją drogą dla werbującego też to jest jakaś wiadomość o czlowieku, kiedy w ciagu 3 lat zaliczył 3 rozne firmy MLM.
Zawsze znajdą się ludzie, którym się coś nie podoba tym bardziej jak rodzi się coś nowego i nieprawdopodobnego, bo przecież jeszcze nawet rok czy dwa temu takie studia w Polsce wydawały się dla większości ludzi tematem nie do zrealizowania.
Nasza branża jeszcze długo nie będzie się w pełni wewnętrznie integrować, m.in. z powodu błędnego rozumowania o konkurencyjności pomiędzy firmami. Mam nadzieję, baa, jestem nawet pewien, że ten właśnie projekt będzie dziesięciomilowym krokiem w kierunku rewolucji w polskim MLM.
Pamietam Stanisław o Twoim synu, za 2 lata:)
Czy studia MLM mają sens? Dziwi mnie, że ktoś mógł pomyśleć, że nie!
Szczerze mówiąc co to za problem, że osoba siedząca obok mnie na sali wykładowej pracuje dla innej firmy? Przecież jeśli ktoś będzie studiował np. bankowość to też będzie studiował z osobami związanymi z różnymi bankami i różnymi instytucjami finansowymi i też może to być dla nich konkurencja na rynku pracy.
A jednak mogą oni wspólnie uczyć się bo każdy to robi przecież DLA SIEBIE, tak? Dla mnie więc nie ma w tym nic dziwnego, strasznego i nienormalnego, że studenci będą z różnych firm. Bo tak jest przecież na każdym kierunku!
A największą zaletą uruchomienia tych studiów z pewnością jest to, że w końcu może niedowiarki zrozumieją, że jest to normalna forma biznesu a nie żadne matactwa i łańcuszki.
Takie moje skromne zdanie :)
Niech Cie Aleksandro nic już nie dziwi. Co człowiek to opinia.
“Matactwa i łańcuszki” niezle ujęte.
Jak się rozwija Twoj sklep?
Rozwija – to trochę za dużo powiedziane. Narazie po prostu funkcjonuje :)
Kłania się tu jedna z różnic pomiędzy MLM a tradycyjnym biznesem – aby tradycyjny biznes rozwijał się trzeba w niego cały czas inwestować i to sporo, natomiast w MLM nawet do zbudowania największej sieci nie trzeba tysięcy złotych na kolejne inwestycje.
I to jest jedna z największych zalet tworzenia biznesu w oparciu o MLM.
Co do samego sklepu – jak to się mówi: pomału, pomału, bele do przodu :) Jest plan więc wierzę, że będą i efekty, ale na to trzeba trochę czasu. Pozdrawiam :)
Według mnie to przedsięwzięcie ma moc pozytywnych wymiarów. Wymienię tylko kilka:
1. Siedmiomilowy krok w ramach ukazania społeczeństwu biznesu MLM takim, jaki jest na prawdę.
2. Ośmiomilowy krok w kwestii naprawy wizerunku sektora wśród społeczeństwa.
3. Piękna sprawa dla tych, którzy zgodnie z maksymą najmądrzejszych ludzi świata wychodzą z założenia, że “każdy człowiek uczy się całe życie”.
4. Super przedsięwzięcie zmierzające do konsolidacji branży. Wszak wiadomo, że w kupie siła mości panowie. DS/MLM jest obecnie jedyną branżą, która nie posiada wspólnego języka i jakiegokolwiek spójnego języka. Dlatego ma problemy.
5. Wreszcie wyjście na zewnątrz, zamiast ponad już 20 letniego brnięcia do wewnątrz, o czym trąbię od kilku ładnych lat.
Jeszcze raz brawa ode mnie dla inicjatorów. I dziękuję Kamilo za lans w tym tekście mojej skromnej osoby : )
Ach tam od razu lans. Ledwie wspomniałam:)
Uważam, żę studia podyplomowe z MLM to bardzo dobra alternatywa dla networkerów chcących zostać prawdziwymi liderami. Poza tym ludzie chcący odnieść sukces w marketingu sieciowym jak jest napisane w wielu książkach, powinni spotykać się z osobami tego poziomu na którym sami chcieliby być. Prawda jest taka, że nie liczy się kto w jakiej firmie pracuje, liczy się mentalność ludzi bogatych oraz ich sposób myślenia. A tego sposobu myślenia powinniśmy się uczyć od najlepszych liderów, TOPliderów. Pozdrawiam
Adamie, dziękuję, ze zabrałeś głos w tej dyskusji.
pozdrawiam