Konferencja z Brianem Tracy

wtorek, Maj 18, 2010
Konferencja z Brianem Tracy

Środa. 8:00 rano. Wyścig do Hiltona na vipowskie spotkanie z Brianem Tracy, na które zaproszenie otrzymałam w ramach Klubu Top Liderów MLM.

W fotelu dostojnie, spokojnie siedzi pan Tracy. Spokojnie, rzeczowo, odpowiada na pytania. Entuzjazm na smyczy – to lubię. Wszak obawiałam się jakiś dzikich podskoków w stylu amerykańskim.

Nigdy wcześniej nie słyszałam nikogo, kto mówiłby z taką pewnością, przekonaniem i wiarą w wypowiadane słowa. Mistrzostwo.

Godzinę później rozpoczynamy całodniową konferencję. Prócz Liderów MLM można na niej spotkać pana Marka Kamińskiego.

Zwykle zaczynam się kręcić po kilku godzinach, tym razem moją uwagę przykuwa nieruchomo stojący człowiek na scenie. Nie chodzi po niej, nie skacze, delikatnie gestykuluje, żartuje i mówi rzeczy, o których każdy z siedzących na sali przynajmniej 100 razy w życiu już przeczytał. Porusza sprawy proste.

Bo życie jest proste. Tak proste, że aż skomplikowane.

Z jak wielkim trudem przychodzi nam robinie rzeczy najprostszych i oczywistych? Większość z nas wie, co powinna dziś zrobić. Uczniowie wiedzą czego powinni się nauczyć, co przeczytać, aby zaliczyć przedmiot. Networkerzy wiedzą, do kogo powinni zadzwonić, kogo zaprosić na spotkanie, którą umiejętność   szlifować. Prawda?

Wszyscy wiemy, że aby cieszyć się lepszym zdrowiem należy pić wodę, chodzić na spacery. (Ile szklanek dziś wypiłeś?)

Dzień upływa mi na upraszczaniu życia, przyjmowaniu za nie odpowiedzialności.

Przychodzi moment dla mnie kluczowy.

Kluczowe ćwiczenie. Brian droczy się z nami, czy oby na pewno chcemy, aby zdradził nam sekret milionerów, którym doradzał. Ćwiczenie, dzięki któremu zwiększymy skuteczność osiąganych przez nas celów. Sala krzyczy “tak”.

Brian ostrzega, że ćwiczenie jest tak proste, że aż trudne i jeszcze raz upewnia się, czy chcemy je usłyszeć i będziemy je wykonywać. Zajmie nam ono 3 minuty dziennie. Jesteście pewni? – pyta. Jesteśmy.

Zapada cisza i czekamy na magiczną receptę.

Obiecuję sobie zrobić je po prostu, bez analiz przydatności i cholera czego jeszcze. Mówię sobie: po prostu rób je kobieto, bez wydziwiania!

I robię już piąty dzień. Czy działa? Wierzę, że tak, bo na rezultaty jeszcze potrzebuję poczekać.

Czy zdradzę Wam jakie to ćwiczenie?

Tak.

Jednak dopiero wtedy, gdy 100 spośród Czytelników zadeklaruje, że je wykona.

Potrzebne jest do niego 3 minuty dziennie.

Dostęp do ćwiczenia otrzymają TYLKO osoby, które zadeklarują jego wykonanie.

Tymczasem, przytoczę Wam fragment e-booka  Briana Tracy “Psychologia Osiągnięć”. Wymowny dla analityków.

(…) W roku 1953 na uniwersytecie Yale przeprowadzono bardzo słynne badanie. Zapytano absolwentów ten uczelni, czy mają wyraźne, spisane cele i plany na dalsze życie. Stwierdzono, że spisało swoje cele tylko 3% absolwentów. 13% miało cele, ale niespisane. 83% nie miało żadnych celów. Po 20 latach stwierdzono, że te 3% ze spisanymi celami miało więcej pieniędzy od pozostałych 97% łącznie.

W roku 1979 podobne badanie przeprowadzono na uniwersytecie Harvard.

Zadano to samo pytanie. Ilu z was ma jasne, spisane cele i plany ich realizacji po skończeniu szkoły? 3% miało cele spisane, 13% niespisane, a 83 żadnych celów. Po 10 latach sprawdzono, jak absolwenci radzą sobie w życiu. Przedstawiciele trzyprocentowej grupy ludzi z celami mieli 10 razy więcej pieniędzy, niż pozostałe 97% ludzi bez celów lub bez spisanych celów.

Dzień drugi konferencji, zorganizowało PSSB, którego Oriflame Poland jest członkiem. Dla mnie była to wyjątkowa okazja do jeszcze lepszego zakotwiczenia wiadomości z dnia poprzedniego oraz okazja szczególna dla premiery pierwszych w Polsce Podyplomowych Studiów Marketingu Bezpośredniego i Mikroprzedsiębiorczości dedykowanych przedsiębiorcom z branży sprzedaży bezpośredniej oraz marketingu sieciowego, o których pisałam Wam kilka dni temu.

O wydarzeniu tym, możesz również przeczytać na łamach Network Magazynu.