O Czytelnikach tego bloga słów kilka…

wtorek, Kwiecień 20, 2010
O Czytelnikach tego bloga słów kilka…

Gdybym dostała jeszcze jedno życie, to sama bym nie wiedziała kim mam zostać: pilotem, malarką (jeszcze nie sprawdzałam czy potrafię malować:)) czy detektywem. W dzieciństwie podczytywałam  w tajemnicy kryminały i jakoś tak węszenie zostało mi do dziś.

A dziś węszyłam Was. Wszak delikatną nierównowagą jest, że Wy znacie już tak dobrze mnie i moje obyczaje, a ja Waszych w ogóle.

Miesiąc temu kolega Tomasz, na którego serwerze “parkuje” mój blog zapytał: Co Ty na tym blogu piszesz, że tam taki ruch? Kolega ma cztery portale (jak by je tu nazwać) kobieco – rozrywkowe i cztery razem podobno takiego szumu na serwerze nie robią jak ten oto blog. Mile zachęcona, że moje próby pisarskie tak zostały docenione przez Czytelników, postanowiłam sprawdzić szczegóły.

Dostałam dostęp do genialnego narzędzia Google Analitycs  i zaczęło się szpiegowanie:)!

Wiem juz, że:

odwiedzacie mnie około 5000 razy miesięcznie!

Jestem mile zaskoczona i czuję się zobowiązana.  Dziękuję.

Intrygują mnie goście z Tajlandii, Belgii, USA, Irlandii i Szwecji oraz Niemiec. Czytelnicy z UK to zapewne Polonia? Właśnie dowiedziałam się, że istnieje takie miejsce jak Isle of Man.

Przodują oczywiście moi rodacy, a wynikowi winna jest Warszawa! Bo to właśnie z Warszawy przychodzi blisko 1000 odwiedzin miesięcznie. Zaraz po Warszawie są Katowice, Gliwice, Ruda Śląska, Wrocław, Rybnik, Kraków, Sosnowiec, Poznań i Chorzów, … a na końcu listy znalazł się Łuków.  

Średni czas, który spędzacie tutaj to 2:43 minuty. (Nauka szybkiego czytania, czy co?) Najdłużej na blogu zostają Czytelnicy z Kanady (pewnie ciocia lub kuzynka:)) Holandii oraz Hiszpanii – bo aż blisko kwadrans! Toć można obiad zjeść w tym czasie:)

 Skąd się tutaj bierzecie?

A tu Was chyba zaskoczę. Wszak wynik mnie samą zaskoczył. Otóż 893 źródeł odwiedzin prowadzi na mój profil na naszej klasie. Kto by pomyślał. Portal taki niedoceniany. Zaraz po nim plasuje się google, oraz mój stary blog i chwilę później facebook.

Tyle o Was wiem na dzień dzisiejszy. Resztę możecie opowiedzieć mi sami.

Czy tak jak ja przepadacie za zupą pomidorową? O czym marzycie przed snem? Co Was do przodu pcha, a co zatrzymuje wciąż? O czym najbardziej lubicie tutaj czytać? A o czym niekoniecznie. Gdzie wybierzecie się na wakacje? Jaka piosenka przyprawia Was o zawrót głowy?

Kto jest to napisać dzisiaj gotowy?