Czy zapłaciłbyś komuś za pracę, którą wykonałeś dziś?
Dziś, będzie krótko i niemal od razu do rzeczy. Po pierwsze pytanie: Czy zapłaciłbyś komuś za prace, którą wykonałeś dziś? Posiadanie swojego własnego biznesu ma swoje zalety. Jedną z tych najczęściej poruszanych jest fakt, że sam, sobie jesteś szefem. I świetnie. Jednak tylko czasami. A zwłaszcza wtedy, gdy sam swoim szefem…
Zaloguj się, aby otrzymać dostęp do artykułów.
Nie masz jeszcze swojego bezpłatnego konta? Zarejestruj się teraz!




nooo…powiem że właśnie poszło mi w piety..
dziękuje Pani;)
Nie powiem, ze się cieszę, ze poszlo Pani w pięty. Cieszę się, ze artykul spowodował refleksję i mam nadzieję, ze w slad za nią poszlo dzialanie. Pozdrawiam Pani Agnieszko. :)
Mocny artykuł! Ja od dawna bym sobie nie płaciła. Zagubiłam się ostatnio i chyba sama nie wiem, czego chcę :(
Mam nadzieje, ze juz po Swietach sie dowiesz:)
Kamilo, dziekuje Ci. Na prawde potrafisz inspirowac. Twoj artykul to jak doladowanie wegla do pieca. Wszystko wtedy buchac i sie rozkreca. Az chce sie pracowac i to nad wlasciwymi rzeczami :D
Pozdrawiam Serdecznie.
Cieszę sie Emilia, rozkrecaj sie, rozkrecaj!
Za dziś do tej pory zapłaciłbym sobie naprawdę mało.
Ale zauważyłem w tym wpisie coś za co zapłacę sobie więcej.
Na 12 wpisów tylko 3 mają ustawione grawatary.
Zabiorę się do pracy i zrobię specjalne łatwe szkolenie z tego tematu.
A czy to szkolenie doprowadzi Cię do wyzszej pozycji w firmie?
Ałć! Zabolało ;) Dziś bym sobie nie zapłaciła! :)
Dzień się jeszcze nie skonczył. Strzelaj nadgodziny:)
Dzień dobry.
Moja dotychczasowa praca daje mi wiele satysfakcji i nie wymagała, a może tak mi się wydawało, zbyt wielkiego planowania – byli klienci to była praca. Od kilku miesięcy zajęłam się budowaniem a właściwie rozszerzaniem mojego biznesu. Przeszłam kilka szkoleń, jak Planowanie czasu. Teraz wiem, że gdybym posiadała tę wiedzę, jaką teraz posiadam, lepiej i efektywniej pracowałabym. Wiele uczę się i każdy dzień przynosi coś nowego a to przekłada się na osiągnięcia.
Na etacie byłam przez rok, po skończeniu nauki i 2 lata temu na trzy miesiące – tylko ze względów podniesienia kwalifikacji. Była to praca w korporacji i niestety nie jest to dla mnie.Czułam się jak w niewoli i nie byłam sobą. Mimo, że przeszłam szkolenia o które mi chodziło był to dla mnie najgorszy czas w karierze zawodowej.
Praca w systemie MLM, która na razie jest moją dodatkową ofertą w usługach w pracy docelowej, jednak z firmą współpracującą wiążę swoją przyszłość i chcę osiągnąć wolność finansową. Jestem świadoma, że trzeba ciężko pracować na sukces i to ode mnie zależy, czy go osiągnę. Dochodzenie do takiej świadomości u mnie trwało rok!
Kamilo, jestem Twoją fanką i jesteś moją inspiracją w pracy nad budowaniem mojego biznesu.
Małgosiu to dla mnie zaszczyt. Gratuluję ciekawego pomyslu na biznes i jeszcze ciekawszej strony . Pozdrawiam!
Jeśli mam być ze sobą szczera to od grudnia do teraz dostałabym wypłatę, ale raczej marną :(
Uczę się być „na swoim”, dzielić czas między pracę w Oriflame z obowiązkami domowymi oraz wygospodarować jeszcze trochę czasu wolnego dla siebie i rodzinki.
Choć przyznam, że pokus dnia codziennego nie brakuje.
Ale podobno trening czyni mistrza, więc jestem dobrej myśli :D
Wierzę też, że w końcu mi się to wszystko uda dobrze razem poukładać :)
Pozdrawiam serdecznie
Nie jest to zadanie najlatwiejsze, ale z pewnoscią mozliwe do opanowania. Trzymam kciuki za lepsze wyplaty:)
tak, dziś zdecydowanie bym sobie zapłaciła :)
zresztą ostatnio w ogóle podchodzę do tego tematu uczciwie – przede wszystkim wobec siebie. Przestałam nazywać pracą te wszystkie “ozdobniki” do działalności, które robiłam i okazało się, że mam caaaaałe mnóstwo czasu do wykorzystania w sensowniejszy niż do tej pory sposób. Dobrze było sobie zrobić taki rachunek sumienia.
pozdrawiam
Magdalena, cieszę się. Trochę te ozdobniki Ci w zyciu zabraly czasu, przyznaję. ;)
Kamilo zdjęcia z lejkami wywołały uśmiech na mojej twarzy jednak “wysiadywanie jajka w biurze” jest niestety w dzisiejszych czasach powszechne. Tekst jest bardzo przydatny i przyznam szczerze, że “Zjedz tę żabę” to lektura OBOWIĄZKOWA jeśli chcemy wyuczyć w sobie nawyk odróżniania WAŻNYCH spraw od mniej ważnych. Od razu gdy zaczęłam czytać ten post pomyślałam o tej książce. Prawda jest taka, że boimy się osiągać sukces i boimy się konsekwencji, dlatego tak bardzo zwlekamy. Dodając do tego CIĘŻKĄ PRACE i brak jakiejkolwiek motywacji jesteśmy skłonni całkowicie się poddać. I czasami też brak wiary w nasze możliwości jest tego powodem… Bardzo przydatne, dzięki Kamila!
Pozdrawiam
Bardzo proszę Paulina.
ps. mozna siedziec w biurze, tylko sa tacy co siedzą i tacy, co tam pracują:)
Mam rozumieć, że chodzenie na szkolenia jest mniej ważne niż robienie rzeczy “właściwych”?
Sa szkolenia podstawowe, ktore są niezbedne i robienie czegokolwiek bez nich, moze tylko zaszkodzić. Przychodzi jednak taki moment, gdy wiesz juz jak rekrutowac, jak sprzedawac, jak prowadzić zespol i wtedy masz po prostu to robić.
Jesli jestes juz w tym biznesie od wielu lat i w danym katalogu nikogo nie zrekrutowalas, nic nie sprzedalas, bo wazniejsze bylo chodzenie na szkolenia i sluchanie audiobooków, to znaczy ze masz zle ustalone proporcje. 90% Twojego czasu powinno zajmować robienie rzeczy “wlasciwych” a 10 % pozostałych.
Kamilo! Bardzo dziekuję, doskonały artykuł. Ja to wiem i wciąz powtarzam swoim współpracownikom. Jednak jeszcze raz i jeszcze raz wciąż trzeba to przypominać sobie i innym.
Dziekuje Joasiu. Tak to juz jest, ze sprawy najbardziej oczywiste sa z reguly pomijane.
No właśnie,napiszę tylko.Zrobiłem rachunek sumienia i nie wygląda to najlepiej.Jeśli u mnie jest tak,to aż strach pomyśleć co dzieje się w strukturze.Na szczęście w MLM można sobie na to pozwolić,nawet to jest jednym celów budowy tego biznesu,pod warunkiem,że twoja struktura liczy min.500 aktywnych osób.Więc mogę pozwolić sobie na pisanie tego komentarza.Pozdrawiam wszystkich i na koniec rada:nauczcie się na pamięć dwóch rzeczy z tego jakże konkretnego szkolenia Kamili
1 Czy zapłaciłbyś komuś za prace, którą wykonałeś dziś?
2 W marketingu sieciowym do rzeczy najbardziej właściwych należy; pozyskiwanie nowych kontaktów, umawianie spotkań, prowadzenie prezentacji, rekrutowanie, szkolenie nowych umiejętności nowych członków zespołu, aktywizowanie współpracowników.
Dziekuję Tiro, za trafne podsumowanie. Wlasnie to chcialabym, aby zostalo zapamiętane :) pozdrawiam
Witam, prowadzę własną firmę i jeśli miałabym zapłacić komuś za to co ja dziś wykonałam, to na kawę może by wystarczyło.
Czytam Pani wpisy od kilku dni. Podoba mi się to co czytam, a wręcz się z Panią zgadzam, ale od świadomości do realizacji jeszcze długa droga.
Mam bardzo duży problem z marnowaniem czasu, robieniem rzeczy “pustych” i mało efektywntch, albo właśnie:
sukces osiągają nie Ci którzy robią wszystkie rzeczy, ale Ci, którzy robią rzeczy właściwe
czyli praca ponad wszelkie normy.
Pracuję nad sobą. Mam nadzieję, że w Pani będę znajdować natchnienie i wsparcie.
Pozdrawiam Grażyna.
Ja rowniez mam taką nadzieje i mam nadzieje, ze od swiadomosci do realizacji bedzie blizej niz sie Pani wydaje. :)
Wazne, ze wspomniana swiadomosc juz jest!
Moze pomoc jesli napisze sobie Pani zakres obowiązków na jutro, tak jakby pisala go Pani dla kogos obcego.
Pozdrawiam
Kinga , dziekuje ze sie tym podzielilas. Do dziela zatem! Trzymam kciuki . K.
Pani Kamilo, wkradły się 2 literówki – “pracĘ” (w tytule) oraz SUKCES – nie SUKECS. Chyba że to jakiś nowy skrót ;-)
Co do samej treści, praca może męczyć i wtedy pracujemy na pół gwizdka. Właśnie z tego powodu często odchodzimy i zakładamy własny biznes.
Z drugiej strony znam osobiście kilka osób, które nawet pracując dla siebie nie zmieniają swoich szkodliwych “nawyków”.
Dziekuję Kamil za czujność, juz poprawiam:)
W czym zostały zrobione te grafiki?
Kamil, w power point;)
Dziękuję za mały… lifehack :)
Co prawda używam prywatnie OpenOffice, ale warto w wolnym czasie się z tym pobawić.
Miłego wieczoru
A no też właśnie… W zeszłym roku, gdy zaczęłam pracę na etacie, zawiesiłam działalność mojej firmy ze względów czasowych i… dziś jestem bez firmy i etatu ;) Od równo dwóch miesięcy!!! :) I czym się tak chwalę? A no własną głupotą tylko ;) Bo w ostatnie dni zdałam sobie sprawę, że nie zrobiłam w te 2 miesiące NIC! Ani nie podciągnęłam się z angielskiego, ani nie przeczytałam żadnej książki, ani nie znalazłam pracy, ani nawet nie zabalowałam przez te 2 miesiące jakoś wyjątkowo, spełniając swoje marzenia o Toskanii dajmy na to… Więc dziś – w PONIEDZIAŁEK jako że wszystko zawsze przecież od poniedziałku ;) i w PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY, jako że nadzieja na nowe, piękne i radosne… rzuciłam się w wir pracy. Ani sekundy więcej nie mam zamiaru marnować z mojego cennego czasu. A gdyby ktoś tak pracowitą mnie chciał zatrudnić – zachęcam ;) CV mogę przesłać choćby zaraz :)
MIŁEGO (znaczy się OWOCNEGO) dnia! :)
Oferuję Ci pracę na włąsny rachunek i własny biznes – w systemie MLM. Nie musisz ponosić żadnej inwestycji finansowej, jedynie chęci do pracy, umiejętność komunikcji, nawiązywania kontaktów, odpowiedzialności, kreatywności. Na poczatek zapewniam pomoc merytoryczną, wsparcie, możliwość szkoleń. Jest to biznes bez ograniczeń terytorialnych i mentalnych. Praca dla osób ceniących rozwój osobisty i nieograniczenie czsowe. Praca ciężka, ale dająca duże prespektywy. Wiem, wiem – gdy to czytasz to pewnie myślisz, że piękne, ale mało prawdopodobne, albo nie widzisz siebie w tego rodzaju pracy. Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem, jeszcze kilka miesięcy temu myślałam tak samo. Zmieniło się moje myślenie i dostrzegłam wielkie możliwości dla siebie. Postanowiłam, że idę dalej i będę ten spsoób pracy polecać innym. Robiąc rekrytację, średnio na 20 osób jedna jest zainteresowana. Jak się okazuje większość osób szukających pracy, poszukuje pracy na etat z opłaconym ZUS-em.
Dzięki, jestem w MLM – choć nie działam już tak jak kiedyś. Znalazłam ścieżkę dla siebie (Trener) i pozostaje tylko pracować, by się udało zrealizować cele :) Kamilo i Małgosiu, a może chciałybyście, bym dla Was poprowadziła kiedyś szkolenie? Warunki do uzgodnienia i wcale nie jakieś wygórowane :)
Jakie chcesz Kingo prowadzic dla mnie szkolenie?