Idziesz na szczyt czy zostajesz?

wtorek, Listopad 29, 2011
Idziesz na szczyt czy zostajesz?

Czy Tobie też zdarza się wytyczać cele i zapominać o ich realizacji po trzech dniach? Tracić zapał, motywację zostawić na zakręcie i od teraz widzieć tylko przeszkody?

Wiesz co powoduje, że tak sie dzieje?

Ja wiem.

Jedną z rzeczy, która powoduje, że regularnie wręcz ludzie nie osiągają swoich celów jest fakt, że ich nie pielegnują i nie kotwiczą w swojej podświadomości. Po prostu. Tylko tyle i aż tyle.

Czy zdarzylo Ci sie przez miesiąc, dwa lub trzy, codziennie wypisywać swoich 10 celów w zeszycie? Codziennie? Każdego dnia?

 Jeśli nigdy jeszcze nie doświadczyłeś mocy tego fantastycznego i naprawdę skutecznego ćwiczenia to zacznij teraz.

Wiem, brzmi dziwnie. Masz tylko pisać i to ma pomóc. I to ma być to wyzwanie?

TAK.

Po pierwsze, też tak myślałam gdy usłyszałam o nim pierwszy raz.

Jednak mam w sobie taką cechę, która pozwala mi ufać ludziom, którzy odnieśli sukces w dziedzinie, w której ja chcę go też odnieść.

O ćwiczeniu tym powiedział mi Brain Tracy. Tyle mi wystarczyło, aby powiedzieć sobie. OK. Zrobię to. Bo wiem, że zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Sprawdziłam na sobie, bo zarówno prywatnie jak i jako coach, nie lubię polecać czegoś, czego sama nie miałam okazji doświadczyć. I dziś z ręką na sercu mogę Ci powiedzieć: TO DZIAŁA JAK CHOLERA!

Dlatego na większości swoich szkoleń opowiadam o tym jak ważne jest codzienne wypisywanie swoich celów. Do niektórych dociera od razu, do innych po roku. Dlatego co roku będę o tym ćwiczenu przypominać.:)

Mówi się, że nie można zjeść słonia.

Prawdą to jest tylko wtedy, gdy słonia chcemy zjeść w całości.

Gdy mamy go w kawałkach i apetyt dopisuje to, czemu nie?

Tak samo jest z sukcesem. Pewnie nie z dnia na dzień można zostać milionerem, tak samo jak trudne jest nauczenie się obcego języka w weekend, zrzucenie na wadze 10 kilogramów i kilka innych przykładów (tu wpisz swoją listę…)

Jednak gdy swoje cele zechcesz rozłożyć na części, to ich realizacja staje się możliwa.

zASLUGUJESZ_NA_TO

Ale do rzeczy, bo pewnie się już niecierpliwisz.

Ćwiczenie jakie polecił mi Brian Tracy jest proste. Tak proste, że aż trudne.

Zajmie Ci 3 minuty dziennie, rano po przebudzeniu.

Obiecaj sobie, że je zrobisz. Dla siebie, dla osiągnięcia swoich celów.

Powiedz “Tak, zrobię to ćwiczenie!”

Piszę serio. Powiedz to.

Naprawdę, ważne jest aby to powiedzieć. Nie przeczytać, tylko powiedzieć, na głos. Powiedz; “Tak, zrobię to ćwiczenie!”

Następnie:

1. Kup dziś zeszyt 60 kartkowy lub grubszy.

2. Codziennie rano po przebudzeniu poświęć 3 minuty na swoją przyszłość.

3. Siądź i wypisz 10 celów, na ten i przyszły rok na pierwszej stronie.

Słownie: dziesięć.

Ważne: cele zapisuj w czasie teraźniejszym, tak jak byłyby już faktem np:

Jest maj 2011r. obieram dziś VOLVO S 40, czarne, z beżową skórzaną tapicerką, automatyczną skrzynią biegów i ksenonami.

4. Przewróć kartkę na następną i odłóż zeszyt, wejdz na tablicę sukcesu i napisz “Jestem konsekwentny. Zrobiłem mój poranny plan.” - to bardzo ważne abyś był w gronie osób, które robią to samo.

5. Następnego dnia rano, ponownie wypisz 10 celów, na ten i przyszły rok na drugiej stronie i ponownie napisz o tym na tablicy.

6. Powtarzaj ćwiczenie do skończenia zeszytu.

Trudne? Nie. Bardzo proste ćwiczenie, które sprawia, że uczysz się konsekwencji, dyscypliny, a Twoje cele towarzyszą Ci codziennie.

Oczywiście cele  z dnia na dzień mogą się zmieniać. Nie szkodzi. Pisz swoje cele w czasie teraźniejszym, tak jakby dziś już były rzeczywistością. Daj swojej podświadomości pożywienie. 

Zapraszam Cię za tydzień, do podzielenia się wrażeniami z ćwiczenia. I za 60 dni też.

Jeśli wykonasz pełną wersję ćwiczenia i napiszesz o swoim doświadczeniu po 60 dniach w komentarzu otrzymasz ode mnie e booka z Podstawowym Modelem Coachingowym w prezencie.

 

A jeśli doczytałeś/aś tutaj , to mam dla Ciebie ebooka Briana :)

Pobierz go tutaj

ZOBACZ, kto już zdecydował się relizować ćwiczenie i dołaczył do ekipy idącej na szczyt, lub bądź PIERWSZY i napisz ” Jestem konsekwentny. Zasługuję na realizację każdego mojego celu i dołączam do Team’u  Ludzi Konsekwentnych ”! lub cokolwiek innego przyjdzie Ci do głowy, a będzie świadczyło o tym, że dołączasz do nas.