Joanna Szablińska. Relacja z pierwszych zajęć studentów Marketingu Bezpośredniego i Mikroprzedsiębiorczości

piątek, Październik 29, 2010
Joanna Szablińska. Relacja z pierwszych zajęć studentów Marketingu Bezpośredniego i Mikroprzedsiębiorczości

A co, jeśli już wszystko będę wiedzieć?

Poranna kawa, walizka, lekkie stuknięcie zamka w drzwiach. Wychodzę z domu. Piękny, słoneczny poranek, rześki przymrozek. Pod kółkami mojej walizki szeleszczą zmrożone jesienne liście. Opuszczam Szwecję. Podróż, jak każda inna z setek, jakie przebywam w swoim życiu. I ta nutka ekscytacji, która towarzyszy mi przed każdą podróżą. Tym razem wyjątkową.

Jestem studentką, zaczynam studia podyplomowe w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu na wydziale Marketingu Bezpośredniego i Mikroprzedsiębiorczości. Będę się uczyć od najlepszych, i od tych, co dopiero zaczynają i od tych, co tak, jak ja, choć osiągnęli wiele, wciąż wymagają więcej, przede wszystkim od siebie.

Co skłoniło mnie, aby znowu „zacząć od nowa”?

Chęć podnoszenia kompetencji, ciekawość, jak robią to inni, a może jednak chodzi o coś innego, może chodzi o jakość tego, co robię, jako lider i pasjonatka M LM?

Pierwszy dzień z Edytą Kurek to dla mnie potwierdzenie tego, że budowanie relacji w naszej pracy jest najważniejsze, relacji, które nie da się przeliczyć na obroty sprzedaży. Choć na tablicy, pojawiają się wciąż nowe tabele i wykresy. Dla mnie nie są to tabele, ale niezliczone życiowe historie.

Sprzedawcy – kim oni są?

Kobiety 89,4% sprzedawców. W mojej głowie pojawia się kobieta pełna determinacji, marzeń, braku zgody na przeciętność, przełamująca standardy kultury życia i zaszufladkowania.

Zajęcie dorywcze 93% sprzedawców, to dla mnie kobieta, która widzi możliwości i z nich korzysta.

Na tablicy pojawia się następna tabela:

Sprzedawcy – wykształcenie?

Wykształcenie wyższe 16% i ja widzę osobę, która często nie zgadza się na brak możliwości awansu i niewolnicze życie w organizacji. Rezygnuje często z wątpliwych korzy, jakie daje czekanie na emeryturę.

Co robili wcześniej?

Pełne zatrudnienie 49%. Ach, to przecież Ci, którzy, zaznali smaku pracy bez szefa i teraz podejmują własne decyzje.

Drugi dzień zajęć to trening najważniejszych umiejętności osobistych lidera network marketingu, prowadzony przez trenera i praktyka MLM – Bernarda Jastrzębskiego.

Kim jestem, jakie mam wartości i przekonania, jak myślę o sobie o ludziach i życiu? Coś, co, jak w górze lodowej ukryte głęboko pod powierzchnią wody, jednak widać w naszych gestach, sposobie mówienia, sile głosu w umiejętności słuchania, uważności w kontaktach z innymi i w całej naszej postawie.

Postawa to 80% naszego sukcesu zawodowego. To ona determinuje nasz sukces i naszą porażkę.

Na zajęciach nie zabrakło też śmiechu do łez. Ćwiczenie głuchy telefon, uświadomiło mi, jak ważny jest prosty i łatwy język przekazu, skomplikowanych dla nowicjuszy w naszej branży, informacji.

Naukowy tekst o dziedziczeniu koloru oczu muszki owocówki, po przekazaniu go 19 osobom zamienił się w ekscytujące opowiadanie na temat seksu muszek owocówek, którym bieleją oczy podczas kopulacji.

Dzień, który się zdarza, jest zawsze inny od tego, który już był i my też, dlatego jesteśmy inni. Kiedy już wszystko będę wiedzieć, to wtedy znów pójdę do szkoły, aby zweryfikować to, co już umiem i zacząć się uczyć na nowo od tych, którzy właśnie odkryli coś nowego.

Joanna Szablińska