1 dzień Twojej systematyczności
Jestem szczęśliwa!;) Szczęśliwa gdy patrzę, jak wielu z Czytelników zdecydowało sie podjąć wyzwanie i zaufać mi, że ćwiczenie działa.
W ostatnim roku mojego życia, który okazał się być najtrudniejszym z wszystkich dotychczasowych zaprzestałam wypisywania celów na kilka miesięcy. Smierć drugiego rodzica, rozwód i ciągłe operacje guzów spowodowały, że przestałąm marzyć. Pozostałam przy modlitwie.
Przyszedł dzień, w którym podjęłam decyzję: Będę zwyciężać! Zasługuję na życie o jakim zawsze marzyłam! Przyszedł czas, aby wyjść mu naprzeciw. To nie był jakiś szczególny dzień, w którym swieciło mocniej słońce, a ja dostałam znaki, że to już! To był zupełnie przeciętny dzień, w którym po prostu zdecydowałam! Taki jak dzisiejszy, w którym możesz zdecydować Ty! Uwierz, czekanie do pierwszego stycznia nie ma sensu. Prawdopodobnie będziesz wtedy po imprezie i to nie jest najlepszy dzień, na nowe postanowienia:)
Mówi się, że: Aby otworzyć kolejne drzwi, trzeba zamknąć poprzednie. Ja zamknęłam i rozpoczęłam! Od dziś do setki. Mam 70 lat, aby żyć życiem pełnym wartości, które cenię. A Ty? Od dziś do setki, ile masz?
Mam nadzieję, że wypisałeś już dziś swoje cele w notesie, zgodnie z wczorajszą instrukcją. O tym jak działa modlitwa nie będę Cię przekonywać (chociaż nie powiem, aby mnie nie kusiło:))
Zapraszam Cię na tablicę, do podbicia karty. Dołącz do grona ludzi konsekwentnych i zdyscyplinowanych!
Pozdrawiam Cię serdecznie (tak od serca), nawet jeśli się osobiście nie znamy:)
Życzę Ci dnia pełnego dobrodziejstw i siły, aby sprostać wyzwaniom…




Witam, już kiedyś prowadziłam zeszycik z celami, teraz mam zamiar zrobić to ponownie.Do setki pozostało mi 78 lat :) Dziś już zapisałam pierwszą stronę w swoim nowym zeszyciku. Dziękuję za motywację!
do setki zostało mi 81 lat szkoda by ten czas był zmarnowany. Zaczynam już rano oto będzie mój pierwszy dzień systematyczności. Pozdrawiam i dziękuję za Pani inspiracje i dziękuję mojemu chłopakowi że mi to pokazał.
Ja zaczynam z poślizgiem jednodniowym. Pierwszy dzień z rana zaznaczam ptaszkiem ;) Notesik i długopis leży przygotowany przy łóżku na jutrzejszy poranek :)
Mam tylko jedno pytanie, jak szybko zacznie działać?
Bo u mnie jakby coś już drgnęło z lekka ;)
Ale szczegółów jeszcze nie zdradzę … poczekam na dalsze działanie :)
Pozdrawiam
Kamilo,
A ja chętnie poczytam o Twoich doświadczeniach związanych z mocą modlitwy, więc jeśli Cię kusi, to się nie opieraj, tylko pisz artykuł! :) Czekam z niecierpliwością.
Od dziś do 100 mam aż 75 lat!! Wiele moich marzeń czeka na realizacje. Zamierzam być szczęśliwa, realizować własne pragnienia i być tym, kim tylko zechcę być! Już dziś wyznaczam sobie śmiałe cele i zamierzam je WSZYSTKIE ZREALIZOWAĆ! Karta podbita:)
Zapisałam dużymi literami w notatniku “Zasługuję na życie o jakim zawsze marzyłam!” ;)
Pozdrawiam cieplutko
Jednak postanowiłam “zaśmiecić” Pani tablicę ;)
Komentarz dodany.
Warto walczyć o siebie.
Aby nawiązać do artykułu wyznam, że jeden z moich celów to przyzwyczajenie się do życia bez babci, która mnie wychowała.
I także dobrze wiem jak działa modlitwa i wiara w Boga.
Jaka szkoda, że coraz częściej na swojej drodze spotykam ateistów.
Pozdrawiam,
Justyna Kalinowska
Dziękuję Kamila za inspirację, jak zawsze jestes niezawodna. Pozdrawiam serdecznie i życze Ci samych słonecznych dni do setki :)
Świetny pomysł z porannym mailem. Biorę telefon: “ach. mam napisać u Kamili na tablicy” ; ))
Dziękuję:)