1 dzień Twojej systematyczności

środa, Listopad 30, 2011
1 dzień Twojej systematyczności

Jestem szczęśliwa!;) Szczęśliwa gdy patrzę, jak wielu z Czytelników zdecydowało sie podjąć wyzwanie i zaufać mi, że ćwiczenie działa.

W ostatnim roku mojego życia, który okazał się być najtrudniejszym z wszystkich dotychczasowych zaprzestałam wypisywania celów na kilka miesięcy.  Smierć drugiego rodzica, rozwód i ciągłe operacje guzów spowodowały, że przestałąm marzyć.  Pozostałam przy modlitwie.

Przyszedł  dzień, w którym podjęłam decyzję: Będę zwyciężać! Zasługuję na życie o jakim zawsze marzyłam! Przyszedł czas, aby wyjść mu naprzeciw. To nie był jakiś szczególny dzień, w którym swieciło mocniej słońce, a ja dostałam znaki, że to już! To był zupełnie przeciętny dzień, w którym po prostu zdecydowałam! Taki jak dzisiejszy, w którym możesz zdecydować Ty! Uwierz, czekanie do pierwszego stycznia nie ma sensu. Prawdopodobnie będziesz wtedy po imprezie i to nie jest najlepszy dzień, na nowe postanowienia:)

Mówi się, że: Aby otworzyć kolejne drzwi, trzeba zamknąć poprzednie. Ja zamknęłam i rozpoczęłam! Od dziś do setki. Mam 70 lat, aby żyć życiem pełnym wartości, które cenię. A Ty? Od dziś do setki, ile masz?

Mam nadzieję, że wypisałeś już dziś swoje cele w notesie, zgodnie z wczorajszą instrukcją.  O tym jak działa modlitwa nie będę Cię przekonywać (chociaż nie powiem, aby mnie nie kusiło:))

Zapraszam Cię na tablicę, do podbicia karty. Dołącz do grona ludzi konsekwentnych i zdyscyplinowanych!

Pozdrawiam Cię serdecznie (tak od serca), nawet jeśli się osobiście nie znamy:)

Życzę Ci dnia pełnego dobrodziejstw i siły, aby sprostać wyzwaniom…