Kolejny dzień niebo płacze…
Powoli przyzwyczajam sie do wszechogarniającego deszczu. Od tygodnia słucham radia i czasami nawet włączam magiczne pudełko, aby zobaczyć co dalej… Co dalej z Polską? Po raz kolejny przychodzą refleksje na temat śmierci… Czy Ty też masz wrażenie, że wciąż stoi obok? Jak podczas grania na Play Station czeka na jakiś błąd, aby napisać…
Zaloguj się, aby otrzymać dostęp do artykułów.
Nie masz jeszcze swojego bezpłatnego konta? Zarejestruj się teraz!









Bardzo wzruszajacy i refleksyjny jest ten artykul. Ja pod Twoimi slowami, Kamilo, podpisuje sie obiema rekami.
Zyjemy w bardzo trudnych czasach, chociaz dajacych nam wszystkim ogromne mozliwosci.
Ja tez uwazam, ze nalezy zyc na 100%. Zyjac tak mamy szanse byc szczesliwi, spelnieni i dowartosciowani.
Zycie jest piekne, tylko trzeba umiec doceniac jego uroki i umiec sie cieszyc nawet z drobiazgow.
Ja co rano ciesze sie, ze budzi mnie spiewem moj kanarek, ze moge wypic ulubiona kawe, obejrzec ulubiony program telewizyjny.
Ciesze sie, ze mam kochana sasiadke, ktorej moge powierzyc mieszkanie i kanarka podczas mojej czestej nieobecnosci w domu itp, itd.
Mam tylko nadzieje, ze bede miala wiecej czasu dla rodziny. Jak widac, trzeba o tym pamietac, bo czas uplywa i mozna czegos nie zdarzyc.
Kocham zycie i ludzi i byloby pieknie, gdyby mozna bylo liczyc na wzajemnosc.
Grzegorz, cieszę się, ze jesteś w takich chwilach tutaj. Zawsze byłeś i jesteś dla mnie w tej dziedzinie wzorem.
Człowiek jest jak trawa, kwitnący kwiat, dzisiaj jest, a jutro więdnie… Śmierć osób bliskich jest smutna, ale w tym smutku jest radość kiedy jest się pewnym ważnej sprawy – Zbawienia.
Wiem, że jestem zbawiony, bo tak mówi Jezus: Każdy kto we mnie wierzy, będzie miał żywot wieczny. I dlatego śmierć dla mnie nie jest strachem.
Błogosławię nasz kraj. Tak jak piszesz Kamila, nie wszyscy zapomną o tych dniach i wierzę, że od nich rozpocznie się zmiana, na lepsze. Korzystajmy z dni, żeby już przestać narzekać i krytykować tych, którzy są wokół.
Kamilo, Ty taka refleksyjna?
Nie znałam Cię z tej strony:)
Pieknie to ujęłaś Marzmar:)
… obrazek czosnku napotkany w Ikei, spadający jesienny liść, pląsające piórko na wietrze, błękit nieba, Twój uśmiech, czyjeś ciepłe zdanie, rozkwitające drzewo na tle księżycowej nocy, zapach wiosny, plączący się kot pomiędzy nogami w ciasnym mieszkaniu, muzyka tętniąca w naszym sercu, widok pustyni, albo tęczy, śnieżna wigilia, prezenty pod choinką, pocałunek złożony na moim policzku, majowy deszcz, albo widok z mojego okna na zapłakaną ulicę …
… za to kocham życie !!!
Racja. Kochać na 100%, bawić się na 100% i jak pracować to też na 100% :)
Dlatego warto tez korzystac z kazdego dnia jak najmocniej sie da!
Niestety nigdy nie wiadomo kiedy nas dopadnie, śmierć jeszcze nie jest tak straszna, gorzej żyć jako kaleka albo móc ruszać tylko oczami – jak laleczka… tego boje się najmocniej, bo mam tyle do zrobienia, tyle zabaw z moją córką, tyle przytulenia i całusów, pierwszy dzień w przedszkolu, szkole, pierwsza piątka, szóstka i jedynka, pierwsza miłość… Obym wszystkiego doczekała! Wykorzystuję dzień jak mogę najlepiej bo pomagam ludziom i wychowuję moje cudo – to dla mnie najważniejsze.