Szybując by dogonić słońce…
Chmury udały się na podwieczorek. Na niebie zostało tylko kilka obłoków. Słońce skrzętnie korzystało z ich obecności otulając się ich szalem. Leniwie kończyło swoją u nas wizytę, jakby chciało pójść spać. Spoglądało za góry. A gdyby tak położyć się na miękkiej pierzynie pobliskiego lasu? Na ziemi chłodna i zaczepna…
Zaloguj się, aby otrzymać dostęp do artykułów.
Nie masz jeszcze swojego bezpłatnego konta? Zarejestruj się teraz!









Teraz wiem kogo widziałam podczas wakacji szybującego nad moim domem :D
Przypuszczam, że i w tym roku Pani zasiądzie za sterami szybowca, aby się zrelaksować i zapomnieć o szarej rzeczywistości.
Jak już Pani “zejdzie na ziemię” zapraszam na kawę i pogawędkę.
Mieszkam niedaleko góry Żar :)
Pozdrawiam
Odważna, odważna z Ciebie kobietka:)
Wspaniale Pani opisuje chwile wzniosłe. Wspaniale!
http://www.youtube.com/watch?v=esYbH2Tarjc&feature=channel
takie chwile lecza dusze…serce…oczy
Bubu, sprawdz skrzynkę, zdjecia do Ciebie przeslalam:)
Kamilo, jest w tej tresci tyle glebi, tyle wrazliwosci, tyle uczucia, kobiecosci i pasji. Nadajesz tej stronie charakter szczegolny, wplatajac pomiedzy tresci zawodowe, radosc z zycia, a czasami i humor. Wejscie tutaj jest dla mnie jak odwiedzanie zupelnie innego swiata , Twojego swiata , na ktory spogladasz tak radosnie. Ty tak ladnie sie z niego cieszysz.
Dziękuję Natalia. :)
Pani Kamilo, jest Pani dla mnie przykładem, że spełnienie marzeń jest w zasięgu ręki…
Pozdrawiam!