Szybowiec leci szeptem…

poniedziałek, Czerwiec 14, 2010
Szybowiec leci szeptem…

Niedzielny poranek. Chodzę od okna do okna spoglądając z niepokojem na niebo. Chmury precz! Dziś jest ten dzień. Jeszcze kilka obowiązków i cała w skowronkach wyruszam do Międzybrodzia Żywieckiego  na swój pierwszy lot szybowcem. Jak to jest płynąć w chmurach i chłonąć piękno przestworzy całą sobą? Siedząc na rodzinnym grillu…

Zaloguj się, aby otrzymać dostęp do artykułów.

Nie masz jeszcze swojego bezpłatnego konta? Zarejestruj się teraz!